Witajcie,
Dzisiaj bierzemy na tapetę czerwiec.
W tym roku był to miesiąc piwonii, bo dopiero wtedy dały popis. Maj był zimny i deszczowy, stąd opóźnienie kwitnienia. Na rabacie z irysami i orlikami tworzyły piękne kompozycje. Jak co roku, ich kwitnienie przyćmiewa wszystkie inne kwiaty:)
Nowością w moim ogródku były zawilce, urocze i zachwycające, do tej pory miałam tylko te jesienne, równie piękne ale zdecydowanie drobniejsze. Mam nadzieję, że przetrwają zimę i na wiosnę będą nas cieszyć swoim urokiem:)
Widok na nową, poszerzoną rabatę z różami pnącymi.
Kwitnie orlaya, naparstnice i powojnik oraz przywrotnik ostroklapowy.
Prawdziwy spektakl w czerwcu dał żylistek w odmianie Strawberry fields, zachwycił ogromną ilością kwiatów, do których zlatywały się setki zapylaczy:)
Nowa rabata: Jak pisałam wcześniej, z przodu posadziłam szałwię i przywrotnik, za nimi stipę, a dalej rośliny jednoroczne: lewkonie i lwie paszcze, między nimi floksy drummonda, ostróżeczki i orlaję.
Mała rada ogrodnicza: orlaję, chabry, nagietki, driakiew i ostróżeczki można wysiać jesienią wprost do gruntu, wtedy będą kwitły wcześniej wiosną, a następnie można je wysiać ponownie wczesną wiosną, lub metodą winter sowing jeszcze w zimie, wtedy zaczną kwitnąć, gdy te wysiane jesienią przestaną... Ja tak zrobiłam w zeszłym roku i cieszyłam się ich kwiatami aż do jesieni.
Czerwiec to zdecydowanie, oprócz oczywiście róż, miesiąc roślin dwuletnich, czyli: goździków brodatych, dzwonków, naparstnic... Co więcej, te rośliny, jeśli tylko nie utrudnimy im procesu rozsiewania matą, nasieją nam się same i będziemy mieć ciągłość ich obecności w ogrodzie bez większego wysiłku i kosztów.
Kolejny etap powstawania naszej szklarni czyli osadzanie odczyszczonych i pomalowanych okien:)
A tutaj chciałam pokazać ciekawe połączenie estetyczno - funkcjonalne, czyli na jednej pergoli róża pnąca i jeżyna:) Muszę przyznać, że pięknie ze sobą wyglądają ich kwiaty, doskonale się uzupełniają :)
I jeszcze jeden rzut oka na obficie kwitnący żylistek, no cudowny był w tym roku:) A w tle rabata z orlają, również moja zeszłoroczna duma:)
Żegnam się bukietem, jaki wykonałam na zakończenie roku szkolnego, pokazujący obfitość czerwcowego ogrodu: ostróżeczki, róże, dzwonki, przywrotnik, lilie, tawuła, lwie paszcze, margerytki, krwawnik.
I jeszcze mały flowerbox z kosmosów, floksów, róż, dzwonków, lwich paszczy.
Pozdrawiam,
Ewa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz