Witajcie,
Pora już chyba najwyższa omieść gęste pajęczyny na blogu:)
Wiosna i wakacje minęły błyskawicznie, praca, ogród, remonty... wyjazdy, wszystko to złożyło się na czas przyjemny, ale i szybko mijający :)
W tym okresie udało się zrobić, niewielki w założeniu remont kuchni, który w rzeczywistości okazał się jednak całkiem duży :)
Po 6 latach mieszkania, wiedziałam już dobrze co nie do końca sprawdza się w naszej małej kuchni... Poprawiliśmy zatem elektrykę, jedne gniazdka usuwając, a inne dodając, położyliśmy nowe kafelki, bo poprzednie po malowaniu nie wyglądały niestety dobrze, zrobiliśmy dekoracyjną opaskę wokół okna i kinkiet nad nim, zmieniliśmy układ górnych szafek i obudowaliśmy je na wzór stylu farmouse, wymieniliśmy okap, zlew na dwukomorowy i blaty na drewniane...
Efekty można zobaczyć na zdjęciach :)
Ja jestem bardzo zadowolona, w kuchni zrobiło się przestronniej i jaśniej, z dużo większą przyjemnością z niej korzystam i gotuję smakołyki dla moich panów:)
Pozdrawiam wszystkich ciepło, cieszę się, że cały czas, pomimo mojego milczenia, jeszcze tu zaglądacie:)
Ewa