Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biel. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2015

W szerszym kadrze - salon i kuchnia.

Witajcie, 
Wiosna natchnęła mnie do zrobienia kilku zdjęć naszego domku....
Nie sądziłam, że tak długo będzie trwa remont, ale to pewno dlatego, że wszystko robimy nadal sami.... czyli po pracy, a dodatkowo rozpoczęły się już też prace na zewnątrz, ogarnianie działki, początki ogródka, jakieś jarzynki.... No jest tego masa, pewno posiadaczki domów z działkami uśmiechają się pod nosem, ale ja jestem póki dość zielona w temacie okołoogródkowym :)

Ale wracając do wnętrza, chciałam dziś pokazać szersze kadry z naszego salonu połączonego z kuchnią...
Na drugim zdjęciu dla porównania pokazuję jak wyglądał salon zaraz po odebraniu kluczy do domu.... trochę się zmieniło przez to pół roku :)

 


 






Nad tym stołem mocno się zastanawiam, zdecydowanie jego kolor nie pasuje mi do reszty, nie wiem tylko, na jaki go przemalować... Chodzi mi po głowie czarny, ale nie wiem, czy nie będzie za ciemno i czy nie zostać przy bezpiecznej bieli... Co myślicie?

 




 Na koniec tradycyjnie kilka wiosennych dekoracji :)






Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających, zostawiajcie proszę po sobie ślad :)

niedziela, 1 lutego 2015

Zrobieni na szaro i biało :)

Witajcie,

Tytuł posta wbrew pozorom ma bardzo pozytywny (przynajmniej dla mnie:) wydźwięk, bo chodzi ni mniej ni więcej jak o kolorystykę, którą wybrałam do domu...
Żadnych szaleństw, powiedziałabym nawet, że bardzo zachowawczo, ale tak właśnie chciałam, przede wszystkim stonowana i neutralna baza, biorąc pod uwagę częstość zmian, jaka u mnie następuje... :)
A jak neutralnie to oczywiście moje ukochane biele i szarości :)
Dobrze czuje się w nich również mój Mąż, który dał mi całkowicie wolną rękę w doborze elementów wystroju... Dzięki, Kochanie :)
Dzisiaj tylko małe zajawki tego, co mam nadzieję już niedługo będę mogła pokazać w całości... Remont bowiem wciąż jeszcze trwa, z góry więc przepraszam za bałagan w pokazywanych pomieszczeniach :)
To zaczynamy, po kolei:
Pierwszy: maleńki wiatrołap:






Moje ulubione miejsce w domu, czyli kuchnia, nie mogłam się oprzeć zrobieniu malej wiosennej aranżacji na oknie :)

I kawałek łazienki, tuż po skończonym fugowaniu:




I na razie to tyle, mam nadzieję, że niedługo będę mogła pokazać więcej.....
A takie widoki mam z okien nowego domku:



W pracowni pomału zaczynam wiosenną produkcję, choć z czasem bardzo krucho :)
Powstają jednak pierwsze wianki i stroiki świąteczne, w sklepie pojawiły się też typowo wiosenne nowości:








Zapraszam serdecznie i pozdrawiam ciepło wszystkich odwiedzających:)
Ewa. 

wtorek, 20 stycznia 2015

O malowaniu słów kilka....

Witajcie,

Bardzo dawno nie było mnie tutaj, ale prace w domku i praca zawodowa, a w krótkich przerwach zadania domowe dzieci skutecznie zajmują mój czas, a doba jakby ostatnio bardzo się skurczyła...
Oczywiście najbardziej intensywnie działamy w domku, tym bardziej, że jak najwięcej postanowiliśmy zrobić sami, bez udziału wszelkiej maści fachowców.... przy mocno ograniczonym czasie, ponieważ możemy działać dopiero po powrocie z pracy i w weekendy....
Mąż z moim Tatą dzielnie kładą flizy w łazience, natomiast ja zajęłam się malowaniem...
I chciałam podzielić się z Wami obserwacjami na ten temat, ponieważ wiem, że wiele z Was również podejmuje się malowania w domu.
Z góry zaznaczam, że post nie jest sponsorowany przez żadnego producenta farb, przekazuję jedynie moje własne obserwacje i spostrzeżenia.... :)


Farby wybieraliśmy przede wszystkim wg koloru, a nie producenta, malowałam luxensem, śnieżką i dekoralem.
Luxens znałam już dobrze wcześniej, malowałam nim bowiem całe mieszkanie, był to kolor: Nordyckie mgły. Farba gęsta, dobrze kryjąca, nie chlapiąca, byłam zadowolona z wyboru tej farby, zarówno ze względu na jakość malowania jak i kolor. Chciałam wykorzystać go również w nowym domu, zakupiłam farbę i tu spotkała mnie przykra niespodzianka: producent zmienił barwę farby, choć nazwa została ta sama, odcień teraz jest zdecydowanie beżowy, a wcześniej był szary..... Na próbę reklamowania koloru w Leroy Merlin w Krakowie usłyszeliśmy tylko, że zmienił się dostawca farby i nie widzą żadnego powodu do reklamacji.... Nic to, że farba nadal nazywa się Nordyckie mgły a seria tak samo Luxens, a kolor jest zupełnie inny... Jednym słowem najdelikatniej mówiąc ODRADZAM KUPOWANIE FARB LUXENS z LEROY MERLIN!
Dekoralem z kolei malowałam naszą sypialnię, kawałek widoczny powyżej... Kolory są bardzo przyjemne, natomiast farba jest rzadka, mocno chlapie przy malowaniu, 2 warstwy w zasadzie wystarczyły, ale pojawiły się jakby jaśniejsze przebarwienia, po podmalowaniu z kolei zrobiły się ciemniejsze od reszty..... Raczej więc nie polecam również tych farb, są co prawda trochę tańsze, ale cena do jakości i tak jest zdecydowanie za wysoka....
Bardzo mile natomiast zaskoczyła mnie Śnieżka. Koszt farby stosunkowo niski, farba gęsta, nie chlapiąca przy malowaniu, dość duży wybór kolorów (seria: Barwy natury, my wybraliśmy kolor Stalowe magnolie). W zasadzie po nałożeniu pierwszej warstwy farba kryje już dobrze... Nie ma przykrego zapachu i dość szybko schnie. Tę mogę z czystym sumieniem polecić :)
Ufff, wyszedł długi post bez zdjęć, mam nadzieję, że Was nie zanudziłam... :)
Jeśli komuś przydadzą się te informacje, będę bardzo zadowolona :)



Obiecuję następnym razem więcej do oglądania, nie wiem tylko, czy interesują Was zdjęcia czysto techniczne, w trakcie remontu?
Na razie bowiem tylko takie mogę obiecać, do pełnego wykończenia domu (czyt: wprowadzki ) jeszcze około miesiąc, jeśli oczywiście uda nam się uwinąć z pracą i nie przytrafią się już żadne niespodzianki... :)
A na zdjęciu powyżej moi chłopcy podziwiają nasz kominek :))) Nie, ściana nad nim nie będzie różowa, to tylko nie pomalowany jeszcze kawałek rygipsu :)

Pozdrawiam bardzo serdecznie, dziękuję, że wciąż tu jeszcze zaglądacie, pomimo mojej rzadkiej bytności, dziękuję za wszystkie komentarze i życzenia świąteczno - noworoczne:)
Obiecuję, że po wprowadzce posty będą pojawiać się częściej :)
Do następnego razu zatem  :)

Ewa