Witajcie,
Adwent mamy co prawda od ponad tygodnia, ale ja dopiero teraz zdążyłam uwiecznić nasze dekoracje...
Dzisiaj tak pięknie świeci słońce,że musiałam (pomimo mnóstwa innych rzeczy, które czekają w dłuuuugiej kolejce do zrobienia), chwycić za aparat i uwiecznić nasz adwentowy salon w jego promieniach :)
A jeśli chodzi o dekoracje, to oczywiście pojawił się kalendarz adwentowy, bardzo podobny do tego z zeszłego roku, ale tym razem znalazł miejsce w salonie i przymocowaliśmy go na drabince, która nota bene została nam po rozmontowaniu piętrowego łóżka chłopców :) Recykling zatem zaliczony przedświątecznie :)
W kopertach słodkości i zadania, w tym roku skupione na relacjach międzyludzkich: a więc mniejsze i większe dobre uczynki dla rodziny i kolegów :) To takie adwentowe przygotowanie duchowe naszych dużych synków do Świąt Bożego Narodzenia:)
Na stole oczywiście nie mogło zabraknąć adwentowego wieńca, tym razem w formie stroika w doniczce, bardzo skromnego, na mchu, gałązkach i szyszkach, w zasadzie główną dekoracją są czerwone świece...
Na bardziej bogate i błyszczące dekoracje przyjdzie czas w Święta :)
Wtedy też zniknie czerwień, którą toleruję tylko w okresie Adwentu, a dom przystroi się w biel i srebro, ponieważ drugiego dnia Bożego Narodzenia czeka nas wielkie wydarzenie: Chrzest święty naszego najmłodszego synka :)
I na koniec tradycyjnie świąteczne dekoracje z mojej pracowni, część jeszcze dostępna tutaj :)
Pozdrawiam wszystkich ciepło i życzę cudownego czasu przygotowań do świąt, bez pośpiechu i trosk :)
Ewa
poniedziałek, 5 grudnia 2016
poniedziałek, 21 listopada 2016
Świąteczne inspiracje, część 1: czerwień
Witajcie,
Bardzo dziękuję za tak miłe przyjęcie naszego jesiennego salonu, dzisiaj pokażę, jak łatwo można odmienić wnętrze posiadające naturalną bazę, korzystając jedynie z dodatków, czyli pierwsza ze świątecznych aranżacji.. :)
Padło oczywiście na czerwień, zawsze modny i najchętniej wykorzystywany kolor świąteczny, przynajmniej przez moich Klientów :)
Do aranżacji użyłam swoich wianków, poszewek, gwiazd, trochę zielonych gałązek świerka i żywotnika, konika bujanego, uroczych skrzatów i latarenek....
A oto efekt:
Podoba się? :)
Jestem bardzo ciekawa, jakie kolory w tym roku zagoszczą u Was, dajcie koniecznie znać :)
Pozdrawiam bardzo gorąco,
Ewa
Bardzo dziękuję za tak miłe przyjęcie naszego jesiennego salonu, dzisiaj pokażę, jak łatwo można odmienić wnętrze posiadające naturalną bazę, korzystając jedynie z dodatków, czyli pierwsza ze świątecznych aranżacji.. :)
Padło oczywiście na czerwień, zawsze modny i najchętniej wykorzystywany kolor świąteczny, przynajmniej przez moich Klientów :)
Do aranżacji użyłam swoich wianków, poszewek, gwiazd, trochę zielonych gałązek świerka i żywotnika, konika bujanego, uroczych skrzatów i latarenek....
A oto efekt:
Podoba się? :)
Jestem bardzo ciekawa, jakie kolory w tym roku zagoszczą u Was, dajcie koniecznie znać :)
Pozdrawiam bardzo gorąco,
Ewa
poniedziałek, 14 listopada 2016
Już listopad.....
Witajcie,
Zapraszam do listopadowego salonu, za oknem sypnęło śniegiem wiec motywacja do zimowego wystroju jak najbardziej jest :|)
Od zmiany czasu wieczory zrobiły się tak długie, że w ruch poszły światełka, lampiony, świeczki i wszystko, co czyni otoczenie przytulnym, czytaj: koce, poduszki, książki, czasopisma.... Oczywiście czasu na czytanie mam teraz jak na lekarstwo, a gdy już wieczorem czasami się zdarzy, to zazwyczaj padam na twarz i zasypiam.... Ale towarzystwo książek zawsze miłe, nawet jeśli tylko leżą i wyglądają:)
Światełka mają, jak się okazało, jeszcze jedną bardzo pożądaną funkcję: malutki uwielbia się w nie wpatrywać, co powoduje, że mama może przez chwilę odetchnąć... i na przykład przygotować posta :)
Świerkowe gałązki goszczą u mnie co roku już od listopada, uwielbiam ich zapach...
A u Was jak wyglądają jesienne, długie wieczory? Też otulacie się światłem i tkaninami?:)
Pozdrawiam ciepło,
Ewa
Na zdjęciach:
zasłony szare: leroy merlin
zasłony białe w kwiaty: BRW
dywan, fotele: ikea
stolik kawowy: jysk
podnóżek: biedronka
kosz sweterkowy: selgros
koc w romby: pepco
koc futerkowy, poszewka z wzorem zimowym: biedronka
Zapraszam do listopadowego salonu, za oknem sypnęło śniegiem wiec motywacja do zimowego wystroju jak najbardziej jest :|)
Od zmiany czasu wieczory zrobiły się tak długie, że w ruch poszły światełka, lampiony, świeczki i wszystko, co czyni otoczenie przytulnym, czytaj: koce, poduszki, książki, czasopisma.... Oczywiście czasu na czytanie mam teraz jak na lekarstwo, a gdy już wieczorem czasami się zdarzy, to zazwyczaj padam na twarz i zasypiam.... Ale towarzystwo książek zawsze miłe, nawet jeśli tylko leżą i wyglądają:)
Światełka mają, jak się okazało, jeszcze jedną bardzo pożądaną funkcję: malutki uwielbia się w nie wpatrywać, co powoduje, że mama może przez chwilę odetchnąć... i na przykład przygotować posta :)
Świerkowe gałązki goszczą u mnie co roku już od listopada, uwielbiam ich zapach...
A u Was jak wyglądają jesienne, długie wieczory? Też otulacie się światłem i tkaninami?:)
Pozdrawiam ciepło,
Ewa
Na zdjęciach:
zasłony szare: leroy merlin
zasłony białe w kwiaty: BRW
dywan, fotele: ikea
stolik kawowy: jysk
podnóżek: biedronka
kosz sweterkowy: selgros
koc w romby: pepco
koc futerkowy, poszewka z wzorem zimowym: biedronka
Subskrybuj:
Posty (Atom)