wtorek, 23 sierpnia 2016

Pokój 10-latka

Witajcie,

Wakacje powoli mają się ku końcowi, ku wielkiemu niezadowoleniu moich dzieci, też tak macie?:) Ja zresztą również żałuję, że ten czas już się kończy, jakoś tak z roku na rok mija coraz szybciej.....
Ale co poradzić, pora na przygotowanie pokoi i dzieci do nauki... U nas w tym roku sprowadza się to do posprzątania i niewielkiego przemeblowania, na razie, przynajmniej w pokoju młodszego, żadnych większych zmian, tym bardziej, że na tapecie jest kącik maluszka a w najbliższym czasie również pokój starszego brata, nastolatka już, nad którym główkuję ostatnio.... pokojem oczywiście, choć nastolatek również daje daje nam dużo do myślenia:)


  Zmiany są typowo kosmetyczne, przestawiłam biurko i komodę, wydaje mi się, że pokój zyskał dzięki temu lepsze proporcje...


 Pod oknem zrobił się dzięki temu fajny kącik do czytania :)







Pozdrawiam wszystkich ciepło, wykorzystajcie dobrze ostatnie dni wakacji, pogoda ma podobno dopisywać :)
Ewa

wtorek, 9 sierpnia 2016

Blisko, coraz bliżej....

Witajcie,

Tak, to już ten czas, gdy pomału zaczynamy przygotowywać się na przyjecie Maluszka :) Do terminu porodu zostało niewiele ponad miesiąc...

Ta dłuższa przerwa w blogowaniu była niestety spowodowana faktem, że po drodze zaliczyliśmy jeszcze pobyt w szpitalu....  mój najstarszy syn wylądował na ostrym dyżurze z podejrzeniem zapalenia wyrostka dokładnie w przeddzień Światowych Dni Młodzieży, w swoje imieniny i rocznicę chrztu....  Zabieg rozpoczął się dokładnie w czasie, gdy na Błoniach odbywała się Msza Św. na rozpoczęcie tego wielkiego wydarzenia... i chyba był to najlepszy czas, bo ten zbieg okoliczności, (a ja wierzę, że nie był to zbieg okoliczności) jakoś uspokoił mnie emocjonalnie i z wiarą czekałam na wieści ze szpitala.... 

Dzięki Bogu, wszystko jest w porządku, syn wraca szybko do zdrowia, a my wracamy do przygotowań :)
Jeszcze w lipcu udało mi się uszyć parę drobiazgów do ozdobienia kącika maluszka: girlandę z gwiazdek i poduchy - chmurki :






Jak widać, dotarło do nas również łóżeczko, jeszcze nie skręcone, ale to nie czas na nie :) Kącik dla Maluszka powoli sie tworzy, na razie głównie w mojej głowie, oczywiście będzie się znajdował w naszej sypialni, na pokój dziecięcy przyjdzie czas, gdy malutki skończy conajmniej roczek... No i chcąc nie chcąc, pochwaliłam się, że oczekujemy trzeciego synka :) Choć z pewnością kolorystyka dziecięcych gadżetów już Wam to sugerowała :) Nowości nie ma, moje ulubione szarości, biel, z dodatkiem błękitu i spranego granatu:)

Mąż na urlopie wykonał uroczą półkę nad łóżeczko, pewnie znany wszystkim domek:) Zawsze bardzo mi się podobały, ale ich ceny zwalały z nóg.... od czego zatem ma się zdolnego męża, i odpady drewniane ze sztachet i boazerii?:) Szybciutko zaprojektowaliśmy półkę wykorzystując do niej 3 sztachety i parę desek boazeryjnych na "plecy"....


A tak się prezentuje już pomalowana w bieli i błękicie:







 Ja jestem z efektu bardzo zadowolona, być może jakościowo trochę odbiega od tych sklepowych, ale cena (koszt drewna to nie więcej jak 25 zł) i fakt, że została wykonana przez nas jest nie do przecenienia :)
I na razie to tyle, oczywiście pokażę cały kącik maluszka, gdy będzie gotowy :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę wszystkim radosnych i spokojnych wakacji :)

Ewa

Wykorzystane w aranżacji:
Półka domek, poduszki, girlanda - produkcja własna
Konik bujany: http://www.decofleur.com.pl/zimowo/1822-konik-na-biegunach-z-drewna.html
Cotton balls: allegro
Łóżeczko Alek: allegro
Tapeta w kratkę: tapetuj.pl

poniedziałek, 18 lipca 2016

Lipcowe słoneczniki

Witajcie,

Dzisiaj mam dla Was lipcowe  słoneczniki :) Już drugi rok posiałam je, z zamiarem wyhodowania jak najbardziej jadalnych, i drugi raz okazało się, że są z gatunku ozdobnych...  Zaznaczam, że były to dwa różne rodzaje nasion i na każdym opakowaniu była informacja, że to słonecznik jadalny....
Tiaaa :)....

No cóż, pewno ich nie posmakujemy, za to pięknie prezentują się w wazonie :)
Choć żółty nie jest moim ulubionym kolorem, słoneczniki uwielbiam, a w te pochmurne dni wnoszą tyle ciepła do wnętrza, że polecam je każdemu :) Zobaczcie zresztą sami :)








Do tego pyszne śliwki, wspaniałe ciasto marchewkowe od mojej Przyjaciółki i nawet ten deszczowy lipiec nam niestraszny  :)
Pozdrawiam bardzo ciepło wszystkich i byle do środy, podobno ma wtedy wrócić słoneczne lato:)
Ewa

wtorek, 12 lipca 2016

Teraz kuchnia :)

Witajcie,
Wakacje w pełni, a u mnie szał drobnych remoncików :) Mam fazę dokańczania tego, co już od dawna czeka na swój finał.... Tym sposobem też udało się dokonać kilku zmian w kuchni...
Przede wszystkim przemalowałam płytki... taaaak, to nie pomyłka.... szare cegiełki męczyły mnie zbyt ciemnym odcieniem, dałam sobie krótki czas, aby przyzwyczaić się do nich, ale nie udało się.... Zdecydowanie w kuchni ciągnie mnie do klimatów retro, a ten odcień do nich nie pasował ....
No i pewnego dnia podjęłam szybką decyzję, wyszorowałam płytki i pomalowałam 2 razy tą farbą.
Została mi z malowania płytek w kuchni w poprzednim mieszkaniu, niedużo jej było, ale jest dość wydajna i wystarczyło... Nie chciałam bieli, tylko jasną szarość, dodałam więc 2 krople piaskowego pigmentu i jedną kroplę czarnego, i uzyskałam taki efekt:


A tak płytki wyglądały przed malowaniem:

Kolejną zmianą, nieplanowaną co prawda, ale bardzo mnie cieszącą jest nowa bateria kuchenna :) Od zawsze podobały mi się te w stylu retro, ale ich cena już niekoniecznie.... Aż do niedawna, kiedy to natknęłam się na taką właśnie w fajnej promocyjnej cenie, tutaj, a że właśnie stuknęły mi kolejne urodziny, wybór prezentu był oczywisty :) Zaznaczam, że mojego męża zupełnie już nie dziwią takie moje pragnienia i chętnie przystał na ten wariant :)



Nasuwa mi się pomału myśl, że do tej pięknej baterii fajnie pasowałby ceramiczny biały zlew, ale na razie ciiii... :) Poczekam na kolejną okazję :)
A jak już robiłam zdjęcia okolic zlewu, to postanowiłam też trochę szerszych kadrów kuchni pokazać:













 Pod pędzel poszedł też ikeowy stołek - schodek:




 I na koniec kilka ostatnich wianków, dostępne jak zawsze w decofleur.com.pl.




Pozdrawiam ciepło :)
Ewa