wtorek, 10 grudnia 2019

Świąteczna niespodzianka i zaproszenie


Witajcie,

Na początku chciałabym serdecznie Was zaprosić na nową stronę  naszego sklepu, bardzo się cieszę, że udało nam się uruchomić ją przed Świętami, jest bardziej przejrzysta i z lepszymi zdjęciami, mam nadzieję, że Wam też się spodoba :)
Zapraszam do zaglądania,  poniżej kilka dekoracji, które wciąż jeszcze możecie tam nabyć :)










 


Święta coraz bliżej, a to, co najpiękniejsze w tym okresie, to obdarowywanie się wzajemnie, przede wszystkim czasem i uwagą, ale też różnej maści prezentami :)
 A skoro tak, to i ja mam niespodziankę dla wiernych czytelników mojego bloga:)
Poniższy wianek rozlosuję wśród wszystkich osób, które pod tym postem zostawią komentarz komu i z jakiego powodu chciałyby go wręczyć :)


Zapraszam serdecznie, czekam na Wasze propozycje do piątku 13 grudnia :) W weekend wylosuję szczęśliwca, a wianek wyślę na poczatku tygodnia, żeby na pewno dotarł na Święta :)
To co, kto się bawi? :)
Pozdrawiam ciepło,

Ewa

czwartek, 28 listopada 2019

Dekoracji ciąg dalszy

Witajcie,

Kończy się listopad, szczerze mówiąc nawet nie wiem kiedy minął, u nas pod znakiem chorób niestety... Mało mam w związku z tym czasu na pracę, ale coś od czasu do czasu powstaje w pracowni...













I jeszcze kilka ujęć salonu, wciąż jeszcze w jesiennym wystroju, niewielkie zmiany nadejdą wraz z pierwszą niedzielą adwentu:)





A dekoracje świąteczne pojawią się, jak co roku, w Wigilię :)
Pozdrawiam wszystkich ciepło,

Ewa

czwartek, 14 listopada 2019

Migawki ze świątecznej pracowni

Witajcie w listopadzie :)

A skoro listopad to oczywiście pełną parą ruszyła u mnie świąteczna pracownia.
Prawie pełną parą, bo od początku października Bartek zaczął łapać wszystkie możliwe wirusy i zamiast w przedszkolu, spędza czas w domu, a praca w jego obecności jest dość mocno utrudniona... co każdy rodzic trzylatka na pewno zna z autopsji...:)

No ale co nieco udało się wykonać, zapraszam zatem na przegląd tegorocznych nowości z mojej pracowni:)
Dekoracje dostępne oczywiście w sklepie: decofleur.com.pl.
Przyjmuję jeszcze indywidualne zamówienia, ale miejsc mam już niewiele :)



















Pozdrawiam serdecznie,
Ewa

czwartek, 19 września 2019

Wrześniowe adaptacje i dyniowe dekoracje

Witajcie Kochani,
Znów długo mnie nie było, wrzesień tegoroczny rozpoczęliśmy z przytupem: cała trójeczka naszego przychówku rozpoczęła naukę w szkolnych i przedszkolnych pieleszach, w tym dwójka w nowych placówkach... Obstawiamy rodzicielsko przedszkole, szkołę podstawową i szkołę średnią, co pewno nieraz będzie dużym wyzwaniem :)

Najstarszy syn dostał się do wymarzonego technikum informatycznego, Mateusz jest w 7 klasie, a Bartuś rozpoczął swoją przygodę z przedszkolem i póki co, po niewielkich kłopotach z adaptacją, jest bardzo dzielny:)...
Tak więc na pewno rozumiecie, że logistyczne rozpracowanie dojazdów, dowozów i przywozów dzieci, porannego poruszania się po domu tak, aby wszyscy zdążyli i nie blokowali nadmiernie zwłaszcza łazienek:),  zebrania, podręczniki, zajęcia dodatkowe, cała szkolno-przedszkolna wyprawka, to wszystko przez pierwsze 2 tygodnie września zdominowało nasze życie... Po wakacjach trzeba też było przestawić się na funkcjonowanie w zgoła innych godzinach...

Obaj starsi chłopcy zaczynają codziennie lekcje o 7.30 i 8, na szczęście nie uczą się w systemie zmianowym, Bartusia też zawożę na ósmą do przedszkola... Do tej pory sypiał do 9, 9.30 więc pobudka o 7 rano jest dla niego dużym wyzwaniem, ale jakoś dajemy radę :)

Pierwsze 20 dni września minęło zatem niczym sen jaki złoty, a tymczasem jesień rozpanoszyła się na dobre z wrzosami, dyniami, rozchodnikami, czyli taka, jaką najbardziej kocham :)

Dynie, to są właśnie te warzywa, które w tym roku wyszły mi najlepiej :)
Rozpanoszyły się w całym warzywniku, przygłuszając wszystko, ale są tak urocze, że nie mam serca ich poskramiać :)
Uważam, że są wspaniałą jesienną dekoracją, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz, świetnie komponują się z wrzosami, pelargoniami, chryzantemami czy rozchodnikiem... A jeśli dodamy do nich lampiony czy świece, to już jest mega :))))
Na zewnątrz wytrzymują bardzo długo, u mnie najczęściej stanowią dekorację aż do Bożego Narodzenia...

Poniższe zdjęcia były robione dzisiaj, pelargonie nadal są w dobrej kondycji i pewno jeszcze trochę nam potowarzyszą. Później to już tylko chryzantemy, lubicie? Ja bardzo, i zawsze późną jesienią kilka krzaczków zdobi moje obejście :)














W domu pomalutku planuję małe zmiany, pierwszą jest pomalowana już ściana na korytarzu. Wprowadzam coraz więcej koloru do wnętrza, choć operuję cały czas paletą błękitów, czyli moją ulubioną :)



Czeka mnie też mały lifting kuchni, mam nadzieję, że uda się go zrobić przed końcem roku...

A dziś żegnam się już z Wami, czas goni do obowiązków, życzę wszystkim na najbliższe dni takiego słońca, jak na powyższych zdjęciach:)

Pozdrawiam ciepło,
Ewa