wtorek, 17 lipca 2018

Jestem mamą Aniołka......



To nie tak miało być, miało być zupełnie inaczej....
Miałam podzielić się z Wami radosną nowiną o oczekiwaniu na nasze kolejne dzieciątko, miałam pomału zaczynać przygotowywać wyprawkę, toczyły się już rozmowy o rozplanowaniu pokoi dla naszych dzieci, wszyscy bardzo cieszyli się z maleńkiego życia, jakim ponownie zostaliśmy obdarowani....

2 tygodnie temu pochowaliśmy naszego malutkiego synka....
Wcześniej okrutna diagnoza lekarska, potwierdzona badaniem USG, że jego serduszko przestało bić, rozpacz i traumatyczny pobyt w szpitalu, prowokacja poronienia i zabieg....
Wizyta w prosektorium, gdzie jedyny raz mieliśmy okazję zobaczyć i przytulić ciałko naszego synka.... i, kilka dni później, ostatnie pożegnanie na cmentarzu....

Antosiu, wiem, że jesteś teraz szczęśliwy w najlepszym możliwym miejscu, wiem, że przytula Cię zamiast mnie Najlepsza Matka, że opiekują się Tobą prababcie, pradziadkowie i bawisz się wesoło z kuzynami... Wiem o tym wszystkim i mocno w to wierzę, a jednak tak bardzo mi żal, że to nie ja tulę Cię do snu, ocieram łzy, uczę słów, daję całą moją miłość....

Postawiłeś nam Malutki bardzo wysoko poprzeczkę: Wszyscy: twoja mama i tato, bracia, będziemy się bardzo starać, aby podołać życiowym wyzwaniom i w nagrodę spotkać się z Tobą w niebie.... musimy....bo bardzo Cię kochamy.... do zobaczenia nasz Kochany Skarbie....


środa, 16 maja 2018

Majowo mi:)

Witajcie, znów od ostatniego wpisu minęło półtorej miesiąca, nawet nie ma co się tłumaczyć z tej przerwy, i tak wiecie, że pochłonęło mnie życie rodzinne, a dodatkowo wiosenne prace w ogródku...:)
Wiosna zawitała do nas nagle i od razu roztoczyła wszystkie swoje walory, z temperaturami powyżej 20 stopni, słońcem i ciepłem....
Nie pamiętam tak pięknego kwietnia i maja, w tym roku są wyjątkowe i korzystamy z nich na całego :)

Codzienne obchody ogródka w tym roku odbywam w towarzystwie małego człowieczka i jego wiecznych pytań: cio to?:)))
Oczywiście towarzyszy temu zawsze konieczność zrywania przez niego najładniejszych kwiatów, jakoś to znoszę, bo pomimo suszy, kwiaty pięknie rosną i jedne szybko zastępują drugie... po tulipanach i narcyzach nastał czas bzów, kaliny i irysów, a już za chwilę całym szpalerem zakwitną moje ukochane róże pnące i piwonie....

Ach, kocham ten czas i tylko się martwię, że kiedyś znów przyjdzie jesień i zima....
Ale póki co, mamy połowę maja i jest cudnie :)
























Wysyłam wszystkim majowe słońce, ciepło, kolory i zapachy ogrodowych kwiatów i dziękuję pięknie, że wciąż tu zaglądacie, a nawet pojawiają się nowe osoby, jest mi z tego powodu bardzo miło :)

Pozdrawiam serdecznie,
Ewa

niedziela, 1 kwietnia 2018

Radosnego Alleluja

Wpadam szybciutko w wieczór Zmartwychwstania, aby życzyć Wam Kochani miłości, pokoju i radości płynących z pustego grobu Zbawiciela.... Radosnego Alleluja dla Was i Waszych Bliskich :)

 








środa, 14 marca 2018

Oczekiwanie na wiosnę


Witajcie w marcu:)

 Luty przeleciał na szczęście, mówię na szczęście, bo znów dopadły nas w nim wirusy, w tym mnie i tradycyjnie Bartka,,,:((
Jednak pomimo słabej kondycji, udało nam się wykonać kilka zamierzonych prac: prawie skończyliśmy pracownię, została jeszcze do zrobienia szafa, i finiszujemy pokój, a w zasadzie pokoik dla Bartusia, o powierzchni 7m2 + skos, jest to więc duże wyzwanie, aby zmieścić łóżeczko, zabawki, meble do przechowywania i zostawić miejsce na zabawę....
Mam nadzieję, że efekty pokażę w następnym poście :)

Wszystkie prace idą nam dużo wolniej niżbym chciała, ale taki urok pracowania przy wszędobylskim i ciekawym wszystkiego maluchu... Już zdecydowanie zapomniałam, jak angażujące jest zajmowanie się półtorarocznym brzdącem, który wszędzie się wspina, wszystko chce złapać do swoich rączek i wszystkiego spróbować....
Najlepszy dowód na żywiołowość naszego maluszka to to, że starsi bracia wymiękają po półgodzinie pilnowania go :)

Nasza sypialnia również czeka na mały lifting po wyprowadzeniu Bartka, na pewno trzeba będzie odświeżyć ściany... a przy okazji, wiadomo, zmienić kolor :)


A w salonie widać już wiosenne poruszenie, w miarę możliwości otaczam się kwiatami, a moi panowie stają na wysokości zadania pod tym względem :)











A tutaj zapowiedź malutkiego dziecięcego pokoiku :)

A


Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, próbuję więc też trochę działać w pracowni, ale nie ukrywam, że marnie w tym roku z czasem na tę aktywność... :)






Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam na mojego instagrama, tam bywam zdecydowanie częściej :)
Ewa