wtorek, 9 stycznia 2018

Półwysep kuchenny

Witam ponownie w nowym roku :)
Tak jak zapowiadałam, dzisiejszy post będzie o wyspie, a właściwie półwyspie kuchenno-jadalnianym.
Jak wiecie, moja kuchnia, delikatnie mówiąc, nie należy do największych i najbardziej ustawnych, ma wymiary: 3,75 m na 2 m.
Dodatkowo miedzy nią a jadalnią, również niewielką: 1,80 na 2 m, jest ściana nośna... nie można było więc jej wyburzyć....
Od początku mnie to gryzło, kombinowałam, jak najlepiej wykorzystać tę niewielką przestrzeń, aby było funkcjonalnie, wygodnie i jeszcze ładnie :)
Uważni czytelnicy mojego bloga wiedzą, ile razy zmieniała się koncepcja kuchni, początkowo był barek, potem mały stolik, a w końcu zdecydowałam się na dodatkowe szafki pod ścianą, bo wciąż brakowało mi miejsca do przechowywania i blatów...
Te zdjęcia pokazują kuchnię w kolejnych latach: 2015, 2016 i 2017:



Wszystkie te zmiany były korzystne, jednak wciąż niewystarczające, brakowało mi nadal miejsca do przechowywania rzadziej używanej porcelany i miejsca do siedzenia niedaleko kuchni...  W jadalni stał zawsze jakiś stolik, ale po pierwsze, niedaleko jest duży stół salonowy i nie był on aż tak konieczny, a zajmował dużo miejsca, a po drugie, chciałam to miejsce wykorzystać również do przechowywania...
Wpadłam wiec na może nietypowy pomysł, aby w jadalni zrobić wyspę :)
W zasadzie wyszedł raczej półwysep, ponieważ dosunęliśmy go maksymalnie do okna, aby zostawić swobodne przejście do kuchni.

Teraz może trochę o wymiarach i elementach:
Zdecydowałam się ponownie na szafki bodbyn z ikei, aby nie wprowadzać do małego wnętrza nowych wzorów i kolorów, choć nie powiem, kusiły mnie szafki w czarnym kolorze... ale za bardzo przytłoczyłyby i zaciemniły tę wnękę...
Szafki mają wymiary: 80 cm szerokości i 40 głębokości, jeśli chodzi o wysokość, to standardowe dolne szafki kuchenne, natomiast są trochę płytsze.
Ustawiliśmy je plecami do siebie i muszę przyznać, że są niezwykle pojemne, zmieściłam w nich wszystko, co chciałam i jeszcze zostało miejsce...
Blat ma wymiary: 80 cm na 120 cm, wysunięty jest do przodu na 40 cm.
Udało nam się kupić drewniany blat bukowy w bardzo dobrej, jak sądzę, cenie: 180 zł w leroy merlin.
Na razie tylko go zaolejowałam, zobaczymy, jak będzie się sprawował :)
Wyspa jest przykręcona do ściany, co ważne przy naszych chłopcach... a blat skręcony z szafkami i jeszcze dodatkowo wzmocniony wspornikami.








Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że będę aż tak zadowolona z tego rozwiązania. To super miejsce nie tylko do przygotowywania potraw, ale także wypicia porannej kawki i pogapienia się w okno, idealne na poranne szybkie śniadanie dla mnie, czy chłopców, a także na konsultacje przy odrabianiu lekcji:) Na parapecie trzymam książki kucharskie, mam je teraz pod ręką :)

Myślę, że wyspa fajnie skomponowała się zarówno z kuchnią jak i salonem, a Wam jak się podoba?:)
Pozdrawiam ciepło wiosennymi tulipanami:)
Ewa

15 komentarzy:

  1. Wyszło pięknie Ewuniu :) Praktycznie i stylowo, bardzo podobają mi się kute wsporniki :) Wypatrzyłam w oddali super paterę na owoce, taka by mi się przydała, nie zajmuje dużo miejsca, a pomieści mnóstwo :) Pozdrawiam Cię Ewuniu pastelowo różowymi tulipanami (również z Biedronki :D ) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko, patera jest z jyska, kupiłam ją w promocji w sklepie internetowym, rzeczywiście bardzo pojemna :)Różowe tulipany też uwielbiam :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Pięknie i praktycznie , mam podobne rozwiązanie i jest super. Pani dom jest przepiękny, mam pytanie czy jest to projekt gotowy , jeśli tak to jaki. Pozdrawiam cieplutko. Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, dom kupiliśmy w stanie deweloperskim, bardziej ze względu na położenie, jak na projekt, nie jest wg mnie najlepiej rozplanowany, ale jeśli jest Pani zainteresowana, to proszę : https://www.domowy.pl/projekty-domow/ark-v04.html#
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Dziękuję, pozdrawiam:

      Usuń
  3. Przepiękna kuchnia ! Pewnie bardzo miło spędza się tam czas . Marzę o takiej kuchni , gdzie mogłabym przyjmować gości i gotować dla nich pyszności :)

    Gdybyś miała ochotę to serdecznie zapraszam Cię na bloga swojej Przyjaciółki , która również jak i Ty chwyta piękne obrazy w swój obiektyw i pisze posty płynące prosto z serca dla drugiego człowieka .

    ---> odnowionaja.blogspot.com

    Pozdrawiam bardzo serdecznie Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, życzę, aby marzenie o kuchni spełniło się jak najszybciej :)

      Usuń
  4. Bardzo mi się podoba,myślę że byłoby to ulubione miejsce moich wszystkich domowników.Ślicznie naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  5. Witam! Niesamowite,ze
    Odkryłam Panią dziś,własnie tak!
    Jestem mamą po 40tce2.nastolatek i chrapiàcego,przez katarek,3 latka,który spi smacznie juz 2 godz.Corkina wiesc o maluszku były mega szczesliwe,małżonek pokazał wielką klasę,wsparcie i miłosc.Ja bałam się Nowego życia,ale bardzo byłam dumna z rosnącego brxuszka.plotki mnie bolały,wyczekiwano dnia porodu,a gdy okazało sie,ze to Synek,ze Zdrowy Synek,plotki ustały...mieszkamy na obczyźnie w swoim domu,przegladam różne rozwiązania tapetowe w salonie i poznałam Ciebie.Ogromnie sie ciesze i powiem jedno..pozwolę wprosić sie i zagościć u Was na codzien.Cudny dom,niesamowita aura bije z fotek.Tyle miłosci i szczęścia! Duuuzo zdrowia,przeogarniającej radości Wam życze! Serdecznosci Emilka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję za tyle miłych słów o mojej rodzinie i domu, niezwykle miło je czytać... :) Ja ciążę wspominam podobnie, planowaliśmy ją i długo na nią czekaliśmy, na szczęście poza pierwszym lekarzem, do którego poszłam( tak, niestety!!!), nikt inny nie uświadamiał mi, że to za późno, miałam wsparcie zarówno w rodzinie, jak znajomych, oczywiście nie byłam wolna od obaw, ale wiara i to wsparcie otoczenia dawały mi nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)Bartuś jest zdrowym i bardzo energicznym dzieckiem, właśnie skończył 16 miesięcy i wszyscy, którzy mają z nim kontakt, kochają go za radość i uśmiech, który nie znika z jego twarzy:)Gratuluję także Tobie cudownej Rodzinki, życie nauczyło mnie, żeby nie opierać się na sądach i opiniach innych, tylko iść własną drogą i powierzać się Panu, a wszystko będzie dobrze... mam na to ciągłe dowody, nawet w wydawałoby się beznadziejnych sytuacjach, zawsze było coś, co je uszlachetniło i ostatecznie przemieniło się w dobro... Życzę Ci dużo radości z dzieci, ciągłego wsparcia Męża i otoczenia i zapraszam serdecznie do mojego świata :)Pozdrawiam bardzo, bardzo ciepło :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie u Ciebie widzę podobne elementy jak u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa aranżacja. Wnętrze przemawia do mnie tym bardziej, że nie jest nudne kolorystycznie. Podobają mi się czerwono-białe poduszeczki. Kwiaty i owoce na stole są tym, czego zdecydowanie nie powinno zabraknąć w tego typu wnętrzu - wnoszą powiew świeżości i namiastkę wiosennego klimatu!

    OdpowiedzUsuń
  9. The content of your blog is exactly what I needed, I like your blog, I sincerely hope that your blog a rapid increase in traffic density, which help promote your blog and we hope that your blog is being updated.
    ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń