wtorek, 11 sierpnia 2015

Wchodzimy na górę :)

Kochani, próbuję się zmobilizować jak najczęściej do pisania postów, pomimo wciąż wysokich temperatur... W sobotę nasz termometr pokazał 48 stopni w słońcu.... Mamy prawdziwe tropiki :)))
Ja nie jestem z tych, co uwielbiają takie temperatury i najzwyczajniej w świecie odbierają mi one całą energię... jako tako funkcjonować zaczynam dopiero wieczorem....
Ale nie o tym miałam pisać, dzisiaj mam dla Was kilka zdjęć z naszej strefy górnej, a dokładnie korytarza.
Zaczynamy zatem, na dole ściana z tapetą doczekała się powieszenia obrazków :) Na razie to są grafiki krakowskich kościołów. .



Powstała też mała galeryjka obok komody...
 

Te otwarte drzwi prowadzą do dziecięcych pokoi, te z wiankiem do mojej pracowni.

 


 
 I widok z drugiej strony....

 Wejście do naszej sypialni....


 A tutaj drzwi do łazienki..


I to tyle, tak jakoś wyszedł mi tutaj prawie skandynawski styl..... :) Pewnie na razie :)  Oczywiście listwy podłogowe zostaną dodane, to niestety zależy od dyspozycyjności mojego Męża, z którą jest kiepsko.....

I na koniec tradycyjnie wianek musi być :) Tym razem w chłodzącym kolorze błękitnych hortensji:



Jeśli ktoś jest zainteresowany elementami wystroju korytarza to spieszę donieść, że:
-podłoga to panele dąb hartley
-drzwi: fiord polskone
-komoda: ikea hemnes
-ściany: śnieżka: stalowe magnolie
-lustro: jysk
-ramki: ikea, jysk i leroy merlin
-lampa: ikea
-kinkiet na schodach: leroy merlin

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

czwartek, 6 sierpnia 2015

Wakacyjne migawki :)

Witajcie,

Wakacje mijają coraz szybciej, też tak macie, że od początku sierpnia zaczyna się już pomału odliczanie do końca?
Upały wciąż jeszcze nie odpuszczają, więc prace w środku posuwaja się trochę wolniej...  Nic się nie chce, nawet pisanie postów przy temperaturze 32 stopnie jest wysiłkiem nie do zniesienia :(
Ale kilka projektów udało się zrealizować, miedzy innymi białą boazerię w kuchni :)
Są już też listwy wykończeniowe na meblach, mój kochany Mąż miał bardzo pracowity urlop :)
Pomału kończymy także pokoje dzieci, żeby zdążyły odnaleźć się w nich przed początkiem roku szkolnego :)



 Nasz zaprzyjaźniony bociek na dachu sąsiadów :)












I mała zapowiedź pokoju Mateusza :)
Więcej mam nadzieję w kolejnym poście. :)
Pozdrawiam ciepło i witam wszystkie nowe osoby :))))

wtorek, 21 lipca 2015

Kulinarnie i kolejne niewielkie zmiany :)

Witajcie Kochani,

Lato w pełni, u nas na południu prawdziwe upały przerywane silnymi niestety i gwałtownymi burzami, jedna z nich mocno dała nam się we znaki, uszkadzając dach, trampolinę i moje kwiatowe ogródkowe niedobitki.... Poznajemy tzw. uboczne skutki mieszkania na wsi: po owej burzy nie mieliśmy prądu przez 2 doby..... zero internetu, zasilania, radia, tv, o lodówce i zamrażarce nie wspominając.... Ale za to zapewnione były romantyczne wieczory przy świecach :))


Ale co tam brak prądu, jeśli w bliskim sąsiedztwie mam takiego oto modela :) Niedawno przechadzał się pod samymi naszymi oknami, ale nie zdążyłam uwiecznić go na zdjęciach...






Korzystamy w pełni  z dobrodziejstw letnich owoców i warzyw, robimy przetwory, były już truskawki, porzeczki, teraz na tapecie wiśnie :) A na obiadki wielowarzywne dania, często gości u nas leczo:)

           LECZO
1 duża cukinia, wydrążona z nasion
4 sparzone i obrane ze skórki pomidory
2 papryki
3 ogórki
cebula
2 ząbki czosnku
odrobina oliwy z oliwek
2 kabanosy drobiowe
listki bazylii
sól, pieprz, papryka ostra

Kabanosy kroimy na plasterki i podsmażamy na oliwie, następnie dodajemy pokrojoną cebulkę i szklimy ją. Do tego wrzucamy pokrojone pozostałe warzywa, przeciśnięty przez praskę czosnek, przyprawiamy i dusimy pod przykryciem około 20 - 30 min. Podajemy na ładnej porcelanie i zajadamy się, jest naprawdę pyszne :)
Oczywiście można też zrobić wersję bez kabanosów, ale my jesteśmy zdecydowanie mięsożerni :)



 
 Koniecznie takie dania popijamy świeżym kompotem :) Ten akurat z truskawek i porzeczki :)
Pyszny :)

I na koniec migawki z sypialni, gdzie małe zmiany, a raczej pomału zyskuje ona kształt, jaki oczekiwałam :) Działamy też w pokojach chłopców i w kuchni,  mam nadzieję, że niedługo pokażę zdjęcia... Oprócz tego staramy się trochę wypoczywać, w końcu to wakacje, są więc wyjazdy, spotkania, grilowanie, itp.....



 Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę udanego wypoczynku i dużo słońca :)
Ewa

poniedziałek, 6 lipca 2015

Wakacyjnie

Witajcie moi Drodzy, wakacje w pełni, upały również, a u nas wciąż praca wre :)
Zasialiśmy trawkę, którą z wyżej wymienionych przyczyn musimy codziennie podlewać i oczywiście codziennie sprawdzamy, czy rośnie :)
Pomalutku ( głównie dzięki upałom, które nie pozwalają na prace na zewnątrz :) posuwają się też prace w domu - obecnie na tapecie jest kuchnia, gdzie brakowało oświetlenia mebli i listew dekoracyjnych....

Mąż po pracy docina, szlifuje i montuje, czasami tylko narzekając na ikeę, ale dość parlamentarnie :) Niezła z tym jest zabawa, zwłaszcza, gdy się jest perfekcjonistą, tak, jak ON :) A ja ćwiczę się w cierpliwości, bo jestem z tych, co to wszystko chcieliby mieć od razu....
Mam nadzieję, że będę mogła pokazać gotową kuchnię już w następnym poście.... W planach jest też prowansalska kuchenna półka, zaprojektowana już nawet, kompletuję części, czeka mnie malowanie i łączenie elementów, ale mam nadzieję, że uda się ją również wkrótce pokazać...
Na zewnątrz domu szaleją pelargonie (i niestety tylko one, bo mój marny ogródek przegrywa z upałami i suszą :(  )






W salonie niewiele się zmienia, właściwie to tylko bukiety kwiatów :) I, żeby zachować pozory chłodu, lub przynajmniej temperatury poniżej 30 stopni w domu,  pochowałam wszystko, co kojarzy się z ciepłem, tzn zniknęły głównie koce i inne ciepłe tekstylia, kominka niestety nie udało się wynieść :)
Te różyczki są jednymi z niewielu moich ogródkowych kwiatów, które zakwitły w tym roku, wyjątkowo dla mnie cenne, bo sadzonka pochodzi od krzewu, który zasadziła jeszcze moja Babcia...


I kilka wykonanych ostatnio dekoracji:
www.decofleur.com.pl








Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie się w te upały :)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Wewnątrz i na zewnątrz - już latem :)

Kochani, bardzo dziękuję za miłe słowa, jakie do mnie płyną :) To jak widać, również bardzo mobilizujące :) - przedstawiam kolejne kadry z mojego domu. W środku królują letnie już kwiaty, zawsze zanim wsadzę je do ogródka, robię małą aranżację w domu i cieszę się nimi tutaj przez kilka dni :) Te ostatnio kupione goździki nie dość, że pięknie pachną, to jeszcze ich kolor uroczo komponuje się z bielą :) W domu, gdzie mieszka 3 mężczyzn i jedna kobieta, nie jest łatwo wprowadzić kolor różowy, ale czasami udaje się to :)



Wciąż też kupuję hortensje, a potem przesadzam je do ogródka, mam nadzieje, że już w przyszłym roku pięknie tam zakwitną :)


Wianki obowiązkowo wiszą, żeby nie było, że szewc bez butów chodzi :)


 Urocze białe storczyki, prezenty od naszych gości, moja miłość do bieli jest powszechnie znana i właśnie w tym kolorze dostaję wszystkie kwiaty :)

 A w ogródku właśnie zaczynają kwitnąć róże, tutaj pnąca, bladoróżowa, która miała być biała :)


Pelargonie kwitną jak szalone, nawet te zeszłoroczne w doniczkach stojących na tarasie.... przetrzymane w garażu, przycięte i nawiezione pięknie się odwdzięczyły :)



I moje ulubione miejsce relaksu:) Hamaczek na tarasie, idealny do wakacyjnego czytania :)
Pozdrawiam wszystkich bardzo słonecznie i zupełnie już letnio :) A za 4 dni wakacje :))) Cieszę się prawie tak, jak moje dzieci :)
Ewa