Witajcie,
Styczeń, za oknem śnieg i mróz, czyli tak, jak powinno być o tej porze roku:)
Po długiej świątecznej przerwie, gdzie z oczywistych przyczyn myśli i działania były skupione najpierw na przygotowaniach a potem celebracji Świąt Narodzenia Pańskiego, wracam pamięcią i poniekąd czynem do ukochanego ogrodu.
Styczeń to owszem, czas odpoczynku, delikatnej hibernacji, ale również porządków w nasionach, zamawiania kolejnych, a także pierwszych wysiewów, oczywiście jeśli pogoda na to pozwoli. Póki co, zapowiadają u nas dwutygodniowe silne mrozy, pozostaje więc oglądanie zdjęć z zeszłego sezonu i planowanie tegorocznego:)
Nie udało mi się zamieścić zdjęć z wiosny i lata 2025, robię to zatem teraz...
A w ogrodzie zaszły kolejne zmiany. Pojawiła się, jak już wiecie, szklarnia, wokół niej nowa rabatka, ale to dopiero w sierpniu, poszerzyłam również, i to już w marcu, rabatę z różami pnącymi.
Było trochę przesadzania, trochę nowych nasadzeń, z założenia miało to być miejsce na kwiaty jednoroczne, choć ta koncepcja, jak się okazało po czasie, nie bardzo mnie usatysfakcjonowała... więc jesienią została zmieniona :), ale to już zupełnie inna opowieść, a efekty będę oceniać od wiosny, zatem wróćmy do kwietnia 2025:)
Choć wiosna w tym roku była chłodna i dość późna, pod koniec kwietnia (te zdjęcia są z 21), kwitły już tulipany, samosiejki niezapominajki, narcyzy, szafirki i hiacynty, było całkiem przyjemnie, zielono i kolorowo :)
Poniżej widać kawałek poszerzonej rabaty z różami pnącymi, oprócz jednorocznych posadziłam tam również szałwie, przywrotniki, tuje daniki, piwonie, 2 rajskie jabłonki Ola, żywopłot z bukszpanu i stachys.Uwielbiam tę świeżą, młodziutką, jasną zieleń w ogrodzie, sama się zastanawiam, czy wolę taki kwiecień, czy maj:) W bukietach wielkanocnych widać, co kwitło już w ogrodzie: gałęzie śliwki, tulipany, nieapominajki szafirki i narcyzy.
Kto już tęskni za tymi obrazami tak jak ja?:)
Pozdrawiam, Ewa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz