Witajcie,
Po krótkiej odskoczni od kwiatów w świąteczne klimaty, zapraszam znów do małego tour po moim zeszłorocznym ogrodzie. Maj, zimny i deszczowy, miarkował dość znacznie szaleństwo kwiatowe :)
Pojawiły się nawet przymrozki, pamiętam, jak biegałam z flizeliną, aby osłonić rozbudzone już hortensje ogrodowe ... Na szczęście udało sięi w zeszłym roku kwitły wyjątkowo pięknie...
Oprócz nich w ogrodzie pojawiły się po raz pierwszy wiosenne zawilce, czyli anemony. Kwitły pięknie do końca czerwca. Czekam, czy przeżyją tegoroczną wyjątkowo mroźną i śnieżną zimę :)
Zachwycające w maju były krzewy: lilaki, krzewuszki i żylistki...
A tu początki naszej szklarni... Fundament i ceglany murek.
Maj to również czas azalii i rododendronów:)
Są takie rośliny, które niewiele sobie robią z przesadzania, poniżej widać żywopłot bukszpanowy i czyściec wełnisty, na nowej rabacie, przesadzone w marcu, czego zupełnie po nich nie widać, oba mają piekne przyrosty i rosną jak na drożdżach :)
Maj to także czas host, są wtedy najpiękniejsze i jeszcze nie naruszone przez ślimaki:)
I wiosenne powojniki, tutaj na rabacie z orlayą, zaczynającą kwitnienie:)
Pozdrawiam,
Ewa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz