Zapraszam do listopadowego salonu, za oknem sypnęło śniegiem wiec motywacja do zimowego wystroju jak najbardziej jest :|)
Od zmiany czasu wieczory zrobiły się tak długie, że w ruch poszły światełka, lampiony, świeczki i wszystko, co czyni otoczenie przytulnym, czytaj: koce, poduszki, książki, czasopisma.... Oczywiście czasu na czytanie mam teraz jak na lekarstwo, a gdy już wieczorem czasami się zdarzy, to zazwyczaj padam na twarz i zasypiam.... Ale towarzystwo książek zawsze miłe, nawet jeśli tylko leżą i wyglądają:)
Światełka mają, jak się okazało, jeszcze jedną bardzo pożądaną funkcję: malutki uwielbia się w nie wpatrywać, co powoduje, że mama może przez chwilę odetchnąć... i na przykład przygotować posta :)
Świerkowe gałązki goszczą u mnie co roku już od listopada, uwielbiam ich zapach...
A u Was jak wyglądają jesienne, długie wieczory? Też otulacie się światłem i tkaninami?:)
Pozdrawiam ciepło,
Ewa
Na zdjęciach:
zasłony szare: leroy merlin
zasłony białe w kwiaty: BRW
dywan, fotele: ikea
stolik kawowy: jysk
podnóżek: biedronka
kosz sweterkowy: selgros
koc w romby: pepco
koc futerkowy, poszewka z wzorem zimowym: biedronka