wtorek, 11 kwietnia 2017

Wiosenna reaktywacja i kratkowe love:)

Witajcie,

Znów zapadła tu długa cisza, niestety dopadły nas choróbska i jakoś nie miałam ani czasu ani ochoty na blogowanie.... materiału na posty zresztą też nie było zbyt wiele...
Do pionu postawiła mnie Kasia, dziękuję Kochana, to dzięki Tobie ten post :)


Marzec i kwiecień to  teraz dla mnie przede wszystkim czas wytężonej ogrodowej pracy.... W wolnych chwilach, nawet pociągając nosem i kaszląc, doprowadzam do ładu nasz zielony zakątek... To już nie hobby, to uzależnienie :) Na naszej 10arowej działce pojawia się coraz więcej roślinek, a ja całą zimę zgłębiałam tajniki ich hodowli :)
Podstawowym tego skutkiem jest przesadzanie prawie wszystkiego, co dotąd wsadziłam, bo wraz z nowo zdobytą wiedzą ogrodniczą wyszło na jaw moje wcześniejsze dyletanctwo w tej dziedzinie i kompletna amatorszczyzna,...
Zamordowałam między innymi niestety 2 różaneczniki i kilka innych roślin...:(

Ale mam nadzieję, że będzie już lepiej :)
 Tak wiec grzebię w ziemi, poszerzam rabaty, plewię, sadzę, sieję, kopię i grabię....
A wieczorami mobilizuję męża do zmian w domu:)  - mam nadzieję, że niedługo będę mogła pokazać efekty - zabudowujemy schowek pod schodami.

Jeśli chodzi o tematy aranżacyjne, to obecnie króluje u mnie kratka, to chyba mój ulubiony motyw, żaden inny nie wprowadza tak sielskiej i przytulnej atmosfery....
Po szachownicy na podłodze, tapetowej kratce w sypialni i korytarzu, pojawiła się na zasłonach i poduszkach na krzesła w salonie, dokupiłam też ikeowe ingolfy do naszego salonowego stołu, wg mnie fajnie się wkomponowały... Tak, przyznaję, że mam słabość do szwedzkiego wzornictwa ...:) Zresztą to żadna nowina, w całym naszym domu łatwo to zauważyć :)












 W pracowni przed świętami nie za wiele się działo, ale parę nowości powstało:
 





Kochani, nie wiem, czy jeszcze uda mi się tu pojawić przed Świętami, życzę więc Wam radosnych, pogodnych i błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, miłości, wiary i nadziei płynących z pustego grobu i wspaniałego czasu spędzonego wśród najbliższych.

Ewa

12 komentarzy:

  1. Zagląda ,zagląda,bardzo lubię Twój dom.To tylko takie wrażenie ze nikogo nie było .Byli czytali,podziwiali i do monitora się uśmiechali a że nie napisali to lenia MIALI hi hi hi...(zawsze wierszem mi wychodziło) Rodzinnych świąt!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ, rozumiem to bardzo dobrze, tym bardziej dziękuję za odzew :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Ewuniu w pierwszej kolejności wesołego Alleluja dla Waszej Rodzinki :) Błogosławieństwa Jezusa Zmartwychwstałego, nadziei, miłości i radości płynącej ze Zmartwychwstania. Pięknie U Was :) Ja, podobnie jak Ty, uwielbiam grzebanie w ziemi :)) I co gorsze (dla moich dłoni) bez rękawiczek :)) Moim kluczem przy sadzeniu nowych rośli zawsze jest użycie ziemi kwiatowej, ogrodniczej. Nigdy nie sadzę bezpośrednio do gruntu. Dzięki temu jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby jakaś roślinka się nie przyjęła, a ziemia u nas gliniasta. Kocham przyrodę, nie wyobrażam sobie bez niej życia codziennego. Też mam małą działkę, nie mamy miejsca na duże drzewa, które uwielbiam, ale co mogę to sadzę :)) Twoje wianki piękne. Pozdrawiam Cię Ewuniu bardzo serdecznie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za życzenia :) Ja również wsadzam do lepszej ziemi, ale nie wiedziałam, że różaneczniki wymagają kwaśnej gleby i chyba to przesądziło sprawę.... Ogromnie szkoda mi każdej roślinki, własnoręcznie zaopiekowanej, mam nadzieję, że taka sytuacja już się nie powtórzy.. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i dziękuję za rady:)

      Usuń
  3. Zaglądam, zaglądam tylko ze nie zawsze zostawie ślad w postaci komentarza...obiecuję sie poprawić ;)
    Wszystkiego dobrego na święta i na po świętach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję za życzenia i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Ewcia, w takim razie będę Cię przywoływać częściej :)))) stęskniłam się za Twoimi wpisami i nawet zaczęłam się martwić czy u Was wszystko ok. Na szczęście jesteś ze swoim pięknym domem i ogrodem :))) Doskonale Cie rozumiem z tym brakiem czasu, bo sama mam totalny niedoczas ze wszystkim. Pisz częściej ;))) pozdrawiam już prawie poświątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przywołuj :)))Pozdrawiam również, ja cały czas śledzę Wasze budowlane poczynania na instagramie, już jest u Was pięknie:) I zazdroszczę tej cudnej zieleni, jaką masz obok działki :)

      Usuń
  5. Mnie też zdarzyło się zamordować kilka roślinek... :( takich doniczkowych; wszystko z powodu niewiedzy i nieświadomości, ale staram się, uczę się, i coraz częściej przeżywają i nawet ładnie kwitną :) wszyscy uczymy się na błędach.
    Kratka prezentuje się rewelacyjnie... Twoje wnętrza są absolutnie fantastyczne :) przytulne i takie, że chce się po prostu patrzeć i patrzeć i od samego patrzenia robi się człowiekowi lepiej :)
    Piękne rzeczy powstały w Twojej pracowni... są takie eleganckie, wyważone i przemyślane :) super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziękuję, nie wiem, czy moje wnętrza zasługują na tyle komplementów, ale jest to bardzo miłe :) A jeśli rzeczywiście sprawiają, że ktoś czuje się lepiej, to prowadzenie tego bloga ma sens :)Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń